środa, 30 listopada 2016

Składniki na pewno masz w domu! Omlet szarlotka w 10 min, czyli szybko, tanio i smacznie ;)

Cześć :*
Dzisiaj kończymy miesiąc listopad i wkraczamy chyba w "najgorętszy" okres w całym roku. Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia i chociaż temperatura na zewnątrz maleje, to ta w naszych serduchach i na talerzach rośnie. A przynajmniej powinno tak być ;)

Grudzień jest miesiącem, w którym wszystko dzieje się tak szybko. Pracujemy dwa razy intensywniej - również w domu. Pochłaniają nas obowiązki domowe. Musimy wysprzątać całe mieszanie, zorganizować Wigilię, kupić i zapakować prezenty, przystroić choinkę. I chociaż większość z tych czynności sprawia nam ogromną przyjemność, to powinniśmy być świadomi tego, że pochłoną one masę naszego wolnego czasu. Jak więc znaleść chwilę na zadbanie o siebie i swoje zdrowie fizyczne i psychiczne?

Myślę, że rozpoczęcie dnia od smacznego i zdrowego śniadania, jest jedną z ważniejszych rzeczy.
Takim posiłkiem z pewnością będzie ostatnio królująca na moim talerzu FIT SZARLOTKA w formie omletu. Przepis jest prosty, tani i do przygotowania w 10 min! A czas, teraz w grudniu jest bardzo cenny.

Postanowiłam więc podzielić się z Wami przepisem na moją FIT SZARLOTKĘ ;)
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.


 SKŁADNIKI:
- 2 całe jajka (rozmiar M)
- 40g mąki przennej typ 650
- 2 małe jabłka lub 1 duże (ok. 150g)
- cynamon do smaku*

1 PORCJA MA: 350 kcal (18g/11g/47g)**


*NIE DODAŁAM ŻADNEGO SŁODZIDŁA, CYNAMON WYSTARCZYŁ, A SZARLOTKA WYSZŁA SŁODKA!
**(białko/tłuszcze/węgle)

PRZYGOTOWANIE:

1. Białka ubijamy i mieszamy z oddzielonymi uprzednio żółtkami:

2. Dodajemy mąkę (może być każda, którą masz w kuchni):
3. Jabłka (moje domowe) ścieramy na dużych oczkach i razem z cynamonem dodajemy do przygotowanej poprzednio masy:
4. Wszystko mieszamy i wylewamy na rozgrzaną na oleju kokosowym (dowolnym) patelnię. Niech to nie będzie wysoka temperatura, ponieważ jabłka mogą się łatwo spalić i omlet zamieni się w zwęglony, płaski placek :/
5. Omlet szarlotkę przewracamy po ok. 3 min. (zależy od temperatury patelni) na drugą stronę i smażymy kolejne 3 min. 

GOTOWE!!!

WASZA FIT SZARLOTKA JEST GOTOWA DO JEDZENIA

Możecie podawać ją z dowolnymi dodatkami, np. jogurtem naturalnym, plasterkami jabłek, innymi owocami, lub jak ja z cukrem pudrem. Jestem strasznym łasuchem i uważam, że odrobina przyjemności należy się na każdej diecie. U mnie przygotowana w dwóch formach szarlotka, prezentuje się tak:

Akcent świąteczny musi być haha :D

Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak życzyć Wam efektywnych przygotowań do świąt i smacznej szarlotki!
Dziękuje, że jesteście ze mną i jest Was coraz więcej :*
Pozdrawiam, Justyna 

PS. Dopracowuje już przepis na placki budyniowo-bananowe. Myślę, że pojawią się w jednym z najbliższych postów ;)


FB: https://www.facebook.com/justyna.muszynska.92
IG: https://www.instagram.com/thelovejocelynee/
EMAIL: justynamuszynska13@onet.pl
TUMBLR: http://thelovejocelyne.tumblr.com/
SNAPCHAT: justinna95












sobota, 19 listopada 2016

Dlaczego mnie nie było, co się dzieje? + Przepis na omlet marchewkowy z fit czekoladą by me ;)

Witam, witam.
Tak, wiem.. należy Wam się parę słów wyjaśnienia ode mnie.
Dlaczego mnie nie było? Czy coś się stało?

Spoookojnie, wszystko w porządku. Nadmiar obowiązków, praca, studia, praca licencjacka - to się dzieje. Z racji tego, że jestem na trzecim roku studiów licencjackich, wypadało w końcu zabrać się za pisanie pracy kończącej moje pierwsze studia. Czy się udało? Tego jeszcze nie wiem :/
Czas płynie nieubłaganie szybko i nie zawsze jest czas na przyjemności. Temat pracy jest, ogólny zarys również. Pozostaje najgorsze - teoriaaaa... czyli czytanie masy beznadziejnych, naukowych ksiażek pełnych nieznanych mi terminów, które powinnam poznać, zrozumieć i zapamiętać. Dobrze, że mam jeszcze trochę czasu.
Ale jak tu pisać licencjat, skoro na świecie jest tyle genialnych, mądrych i cudownych ksiażek wykraczających poza prozę życia?
Tak więc praca pisze się bardzo powoli, podobnie jak powoli rozwija się moja wiedza na tematy czysto naukowe haha.
Podsumowując, moja obecna sytuacja wygląda tak: Nie mam czasu, a i chęci brakuje :D

Zatem zwracam się ku przyjemnościom.
Ostatnio nie mam czasu na eksperymentowanie w kuchni, dlatego też serwuję proste, klasyczne i smaczne posiłki redukujące. Dzisiaj na śniadanko wpadł omlecik marchewkowy z moim własnym czeko sosem. A oto przepis i zdjęcie przedstawiające moje pyszności ;)


SKŁADNIKI: (na 1 porcję)

OMLET:
* 2 całe jajka
* 1 łyżka mąki owsianej
* 1 średnia marchewka
* dowolny słodzik

PRZYGOTOWANIE:
Białka ubijamy i mieszamy z żółtkami. Dodajemy mąkę oraz startą na drobnych oczkach marchewkę. Słodzik rozpuszczamy w odrobinie wody i dolewamy do masy. Proste ;)


CZEKOLADA:
* 3 łyżki kakao
* 1/4 szklanki wody

PRZYGOTOWANIE:
Wodę gotujemy w czajniku, bądź na ogniu (jeżeli chcemy zwiększyć proporcje) i przelewamy do naczynia, powoli wsypujemy kakao ciągle mieszając. Jeżeli chcesz uzyskać słodką, mleczną czekoladę, możesz dodać odrobinę przegotowanego mleka oraz słodzika. Ja wolę gorzką wersję czeko. 

Omlet kroimy, jak pizzę albo pozostawiamy w całości i polewamy czekoladą. Czas przygotowania to około 10 min przy wprawie!

Na dzisiaj to wszystko. Dajcie znać, czy olmet się udał i co sądzicie o takim połączeniu smaków. 
Macie ochotę na przepis na fit pizzerinki?
Buziaczki, Justyna :*

KONTAKT:

facebook: https://www.facebook.com/justyna.muszynska.92
IG: https://www.instagram.com/thelovejocelynee/
email: justynamuszynska13@onet.pl
tumblr: http://thelovejocelyne.tumblr.com/
snapchat: justinna95